Żurek przyznaje w sprawie Ziobry: Nie wszystkie zarzuty sąd uznał za uprawdopodobnione
O sprawie mówił w TVP Info minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Zapowiedział również, że dokument zostanie przygotowany tak, by amerykański sąd nie miał podstaw do jego zakwestionowania.
Sąd ograniczył zakres zarzutów
Jak poinformował Żurek, sam wniosek ekstradycyjny jest już gotowy. Nie zostanie jednak wysłany od razu. – Mamy też wniosek ekstradycyjny, ale tutaj zespół śledczy czeka na uzasadnienie sądu, który zastosował w drugiej instancji areszt – powiedział. Wyjaśnił, że konieczne jest uwzględnienie rozstrzygnięcia sądu odwoławczego.
– Wiemy to już, w mediach się pojawiła ta informacja, że nie wszystkie zarzuty z tej całej długiej listy są w drugiej instancji uznał za uprawdopodobnione i my musimy ten wniosek, który jest gotowy, napisać w ten sposób, żeby Sąd Federalny, jeżeli wystąpimy o ekstradycję, nie przyczepił się do niczego – podkreślił.
Żurek: Obrońcy wykorzystują argument o "neosędziach"
Minister przyznał, że prokuratura bardzo ostrożnie podchodzi do spraw prowadzonych za granicą, bo obrońcy osób ściganych próbują podważać polski wymiar sprawiedliwości. – Proszę uwierzyć w to, że na przykład obrońcy pana Kuczmierowskiego wykorzystują w Wielkiej Brytanii argumenty, że w Polsce są "neosędziowie" – powiedział. Dodał, że z tego powodu sprawa Ziobry nie może być traktowana wyjątkowo. – My musimy bardzo ostrożnie do tego podchodzić. To znaczy Ziobro musi być traktowany tak jak każdy inny Kowalski, który miałby na sumieniu takie zarzuty, które stawia mu prokuratura – stwierdził.
Żurek zaznaczył również, że sam nie prowadzi rozmów z amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości, ponieważ takie działania mogłyby zostać wykorzystane przez obrońców byłego ministra. – Ja bym nie chciał traktować pana Ziobro jak jakąś nadzwyczajną osobę, dlatego że to też mogą wykorzystać jego obrońcy, że tutaj to zaangażowanie polskiego prokuratora jest nadmiarowe – powiedział.
Pismo do amerykańskiej agencji
Szef resortu sprawiedliwości zapowiedział też skierowanie pisma do amerykańskiej agencji ICE, odpowiedzialnej za ściganie osób nielegalnie przebywających na terytorium USA. – Jesteśmy w trakcie, dzisiaj właściwie kończymy, jutro się pewnie pojawi to w przestrzeni publicznej także, pismo do agencji ICE, która zajmuje się ściganiem osób nielegalnie przebywających w Stanach Zjednoczonych – powiedział. Jak wyjaśnił, chce uzyskać odpowiedź na pytanie, jak możliwe jest przebywanie w USA osoby ściganej przez polski wymiar sprawiedliwości, która "nie dysponuje już ważnymi dokumentami podróży".
Żurek podkreślił również, że nie zamierza osobiście angażować się w rozmowy z amerykańskim prokuratorem generalnym ani Departamentem Sprawiedliwości. – Takich rozmów z mojej strony nie ma, dlatego że ja mam świadomość wymogów formalnych. Mamy umowę ze Stanami Zjednoczonymi o ekstradycji – powiedział. Jak dodał, właśnie przestrzeganie procedur ma zwiększyć szanse powodzenia postępowania ekstradycyjnego i ograniczyć możliwość podważania polskiego wniosku przez obronę Ziobry.